
GRZEGORZ KURASZKIEWICZ Moja
przygoda z makrobiotyką rozpoczęła się w 1988 roku. Były to czasy,
kiedy w Polsce nie sposób było dostać specyficzne produkty
makrobiotyczne (miso, shoyu) czy glony, niełuskany sezam, pełny ryż więc
praktykowanie makrobiotyki sprowadzało się u mnie do zrezygnowania z
mięsa, wyeliminowania cukru, posypywania kaszy mielonym prażonym
siemieniem i jedzenia całych warzyw.
Teoria makrobiotycznego stylu życia również była trudno dostępna.
Bardzo sporadycznie odbywały się jakieś wykłady a drukowane materiały na
ten temat praktycznie w naszym kraju nie istniały.
Moje przejście na
makrobiotykę dokonywało się więc siłą rzeczy bardzo małymi krokami.
Pierwszą moją nauczycielką była pasjonatka makrobiotyki, Magdalena
Siewierska. Dzięki niej też po raz pierwszy miałem okazję doświadczyć
działania makrobiotyki podczas naszego wspólnego 3 letniego pobytu w
Londynie, gdzie studiowała w East-West Institute, jednym z pierwszych
ośrodków makrobiotycznych w Europie. Przekonałem się do tego stylu
odżywiania gdy nagle ustąpiły uciążliwe bóle głowy, które gnębiły mnie
od dziecka, spowodowowane nadmiarem Yin w mojej diecie – cukru i
surowych owoców. Poczułem też duży przypływ energii podczas gdy
wcześniej doświadczałem ustawicznego zmęczenia.
Po paru latach korzystania z dobrodziejstw makrobiotyki
przyszedł czas na bliższe zapoznanie się z jej zasadami. Miałem
przyjemność brać udział w seminariach prowadzonych przez wrocławski
Ośrodek Edukacji Makrobiotycznej, który zapraszał takie sławy jak Denny
Waxman czy Adelbert Nelissen. Z tym ostatnim nawiązałem bliższą
wieloletnią współpracę gdy Andrzej Turczynowicz, specjalista od masażu
Shiatsu, absolwent Instytu Makrobiotycznego w Szwajcarii namówił mnie do
organizowania wykładów i kursów makrobiotycznego gotowania w ramach
działalności Polskiej Fundacji Makrobiotycznej, którą założył.
Organizowałem też przez kilka lat grupowe wyjazdy do
Kushi Institute of Europe w Holandii prowadzonego przez Adelberta
Nelissena. Ukończyłem tam 3 stopniowy kurs makrobiotyki - Art of Life.
Makrobiotyka stała się moim sposobem na życie.
Wcześniej zdobyłem wykształcenie techniczne
(Politechnika Warszawska) i filozoficzno-teologiczne (Kolegium OO.
Dominikanów), ale dopiero makrobiotyka sprawiła, że odnalazłem swoją
pasję, której zdecydowałem się na stałe poświęcić. Przez jakiś czas
prowadziłem kursy gotowania. Potem wyjechałem do USA gdzie przez prawie 2
lata współpracowałem z Miną Dobic, nauczycielką i konsultanką
makrobiotyczną, która sama wyleczyła się ze śmiertelnego stadium raka.
Gotowałem dla jej pacjentów. Od paru lat jestem w Polsce i głównie
gotuję dla ludzi, którzy chcą stosować ten styl odżywiania. Chętnie też
dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem.
Makrobiotyka
jest powszechnie kojarzona z wegetariańską kuchnią, czasami z
alternatywną medycyną. Mało kto wie jednak, że jako jedna z nielicznych
jej gałęzi została uznana przez CAPCAM – ciało doradcze przy Narodowym
Instytucie Zdrowia w USA za dietę zdolną leczyć raka – jedną z
najgrożniejszych chorób naszej cywilizacji. Przez ten instytut zalecenia
makrobiotyki są propagowane również jako skuteczny sposób na zwalczanie
otyłości – wielkiej plagi współczesnej Ameryki.
Stosowanie makrobiotyki pomaga wyleczyć się z alergii, cukrzycy, chorób serca i wielu poważnych dolegliwości naszych czasów.
Makrobiotyka bazuje na chińskiej medycynie i tradycyjnej japońskiej
diecie transformowanej na grunty różnych kultur. Jej założenia są
proste. Wypływają z energetycznego spojrzenia na świat, człowieka i
choroby. Opierają się na dostrzeżeniu współdziałania 2 sił
kształtujących wszechświat: siły skupiającej (Yang) i siły
rozpraszającej (Yin) zawsze z uwzględnieniem strefy klimatycznej, pory
roku, pory dnia a nawet pogody, konkretnego człowieka i środowiska, w
którym żyje.
Makrobiotyka opiera się na
wieloletnich obserwacjach i naukowych badaniach dotyczących wpływu
odżywiania na ludzki organizm. Uczy świadomego podejścia do odżywiania i
dostrzegania powiązań z otoczeniem - jak bardzo są ścisłe.
Podstawowe, najlepiej ekologiczne,
składniki makrobiotycznej diety to pełne ziarna zbóż, warzywa i
strączkowe. Jako składniki uzupełniające: sezonowe, lokalne owoce, glony
morskie, długo fermentowane produkty sojowe (miso i sos sojowy),
nasiona, grzyby oraz niewielka ilośc przypraw. Rezygnuje się z cukru,
pokarmów pochodzenia zwierzęcego (mięsa i nabiału), wysoko-oczyszczonych
i przetworzonych produktów, chemicznych dodatków do żywności a więc
tego wszystkiego, co jest obecnie, niestety powszechnie, konsumowane.
Przejście na dietę makrobiotyczną jest
swego rodzaju wyzwaniem. Wiąże się bowiem z dokonywaniem świadomych,
odpowiedzialnych wyborów dotyczących odżywiania, własnego zdrowia i
dobrego samopoczucia.
Radość i satysfakcja są z tego zwykle ogromne. |

KAZIMIERZ KŁODAWSKI Z
wykształcenia jest politologiem i socjologiem oraz specjalistą z
zakresu żywienia człowieka i szeroko pojętej promocji zdrowia (studia
podyplomowe).
Z zamiłowania i wewnętrznej głębszej potrzeby ekologiem, myślicielem, przyrodnikiem, poszukiwaczem i badaczem.
Od 17 lat jest makrobiotykiem i
wegetarianinem, od 15 lat weganinem i miłośnikiem świata przyrody i
Natury i naturalnego porządku w nich.
W życiu szuka uniwersalnych i głębszych
prawd i nowych bardziej sensownych i logicznych – niż to oferuje
współczesna stechnicyzowana i odhumanizowana cywilizacja – odpowiedzi na
nurtujące go pytania. Jest autorem
książki „Rok z makrobiotyką” oraz licznych artykułów na temat filozofii
oraz naturalnego stylu życia i odżywiania. (publikacje m.in.
„Wegetariański Świat”).
Od kilkunastu lat prowadzi „Szkołę Żywienia Naturalnego” promującą ideę zdrowego, naturalnego i twórczego życia. |
| 
ANDRZEJ TURCZYNOWICZ Studia:
Instytut Kushiego w Londynie (makrobiotyka) i Międzynarodowa Szkoła Shiatsu w Kiental.
Prowadzi warsztaty shiatsu, praktyki, sesje indywidualne i
konsultacje z dziedziny makrobiotyki na terenie calego kraju od 1985
roku.
Nauczyciele: Michio Kushi, Saul Goodman, Shizuko Yamamoto, Vittorio Calogero, Mario Binetti, Denny Waxman. Założyciel Polskiej Fundacji Makrobiotycznej (1994). Wydawca pisma "Makrob".
Muzyk.
Swoją metodę pracy z ciałem i duchem nazywa SZTUKĄ DOTYKU.
|